Posty

Wyświetlam posty z etykietą filc

Filc - igielnik

Obraz
Moje (przerażające) spotkanie z igłą i nitką... Temat przewodni - filc:) Witajcie;) To nie był dla mnie łatwy temat! Dlaczego? Odpowiem Wam na to pytanie wprost: O ile kocham papier i media, o tyle nie znoszę wprost igły i nici!!! Nie znosimy się zresztą z wzajemnością... każde moje podejście do niej, kończy się pokłutymi paluchami i poplątaną nitką  - z supełkami, które robią się same - w najmniej oczekiwanych i pożądanych miejscach czy momentach. Innymi słowy, szycie (łącznie z przyszyciem guzika) kosztuje mnie dużo zdrowia, moi bliscy mogliby na ten temat więcej powiedzieć;) I oto nadszedł dzień... w którym szefowa wyznaczyła nam takie zadanie!  Bliskie spotkanie z igłą i nicią najpierw zbagatelizowałam (tak, jak czynię to z oberwanymi guzikami czy dziurami w skarpetkach), następnie próbowałam namówić szefową, że może by tak wymyślić inny temat... cóż, Kasia nie dała się przekonać... wpadłam więc w panikę... O rany, co ja teraz zrobię, będę musiała, NO BĘDĘ MUSIAŁA ...